Przepisy wegańskie i wegetariańskie oraz opinie o restauracjach, kawiarniach i innych miejscach.

Warzywa

sobota, 09 sierpnia 2014

Przechadzając się ostatnio po sklepie zwróciły moją uwagę piękne czerwone papryki. Nie zastanawiałam się długo, wzięłam je z zamiarem nafaszerowania i upieczenia. Zrobiłam trochę za dużo farszu w stosunku do tego co przygotowałam, ale jak się okazało ten farsz dobrze nadał się na kotlety :-)

Składniki:

- woreczek białego ryżu

- szklanka granulatu sojowego

- 2 czerwone papryki

- 7 średnich pieczarek

- pół średniej cebuli

- olej do smażenia, oliwa do pokropienia

- przyprawy (sól, świeżo mielony kolorowy pieprz, szczypta cukru, łyżeczka suszonego lubczyki, dwie łyżki lub więcej majeranku, 3 kulki ziela angielskiego, dwa listki laurowe, czosnek granulowany)

Na początek gotujemy ryż w osolonej wodzie, pozwalamy mu ostygnąć. Następnie przygotowujemy granulat sojowy. Do około litra wody dodajemy sól, lubczyk, ziele angielskie, listki laurowe. Zagotowujemy i dodajemy granulat sojowy. Gotujemy ok. 5 minut, odcedzamy, wyciągamy ziele angielski i listki laurowe. Pozwalamy ostygnąć. Cebulę siekamy, pieczarki kroimy w plasterki. Na patelnię wlewamy olej, wsypujemy posiekaną cebulę, posypujemy szczyptą cukru i szklimy ją na małym ogniu. Następnie dodajemy pieczarki. Smażymy je do momentu aż będą złote i wyparuje z nich cała woda. 

Ostudzony ryż, granulat sojowy i pieczarki przekładamy do miski. Smakujemy i dodajemy przyprawy. Majeranek, sól, świeżo mielony kolorowy pieprz, dużo czosnku granulowanego. Mieszamy wszystko dokładnie, jeszcze raz smakujemy i ewentualnie doprawiamy.

Papryki przecinamy wzdłuż, usuwamy gniazda nasienne. Nakładamy do nich wcześniej przygotowany farsz. Dwie pieczarki, które nam pozostały kroimy w plasterki i układamy na papryce z farszem. Całość przekładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Skrapiamy oliwą, oprószamy delikatnie solą oraz pieprzem. Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni Celsjusza. Pieczemy ok. 30 minut do miękkości papryki (ale lepiej pilnujcie, żeby papryka się nie spaliła, czas pieczenia może się różnić w zależności od piekarnika).

Podajemy ciepłe. Kto lubi może przygotować do papryk sos pomidorowy lub może polać je sosem czosnkowym.

Ilość porcji: 2 (ale farsz jeszcze został, gdyby ktoś chciał wykorzystać cały farsz spokojnie można by było nafaszerować 3-4 papryki)

niedziela, 25 maja 2014

Świeża cukinia jest super! Uwielbiam jej smak i prostotę. Ta mrożona, w różnych warzywnych mieszankach w ogóle nie umywa się do tej, która jest świeża. Dysponowałam ostatnio taką niemrożoną cukinią i postanowiłam zrobić z niej dodatek do obiadu. Choć nie wiem do końca, czy nazwa "dodatek" jest słuszna, gdyż na talerzu miałam także inny dodatek, czyli czerwoną kapustę. Wiem jednak, co odpowiedziałabym gdyby ktoś mnie zapytał co miałam na obiad? Odpowiedziałabym - cukinię ;-) Czyli nie, mówienie o niej jako o dodatku jest umniejszeniem jej wspaniałości. I choć wygląda zupełnie niepozornie, a nawet niedbale - uwielbiam!

Składniki:

- spora cukinia

- olej do smażenia

- przyprawy (sól, świeżo zmielony kolorowy pieprz, czosnek granulowany, curry)

Cukinię myjemy, obieramy i kroimy na plastry, o grubości kilku milimetrów. Na patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy przygotowane wcześniej plastry. Smażymy na średnim ogniu często mieszając. Doprawiamy cukinię solą, pieprzem, czosnkiem i curry. Jeśli chodzi o curry to byłam szczodra w przyprawianiu, gdyż bardzo miałam ochotę na tę przyprawę. Jednak wszystko kwestia gustu. Po dwóch/trzech minutach przykrywamy patelnię i lekko zmniejszamy gaz. Dusimy cukinię pod przykryciem, co jakiś czas mieszając do momentu praktycznie całkowitego rozpadnięcia. Ściągamy pokrywkę i pozwalamy, by resztki wody z cukinii odparowały. Wyłączamy gaz, podajemy. Ja do tego zjadłam ziemniaki oraz czerwoną kapustę. Mniam.

Ilość porcji: 2

08:09, marrrgott , Warzywa
Link
niedziela, 29 grudnia 2013

Szaszłyki są fajne. Nabijamy na badylek praktycznie wszystko co nam się podoba i grillujemy. Ja niestety nie mam w domu grilla, ani nawet patelni grillowej. Pomimo tego postanowiłam zrobić obiad na patykach, ale w piekarniku. Wyszło smacznie:-)

Składniki:

- ziemniaki ugotowane w mundurkach

- pieczarki

- cebule

- cukinia

- oliwa

- przyprawy (sól, pieprz, suszony tymianek, czosnek granulowany)

Pieczarki dokładnie myjemy i odcinamy nóżki. Jeśli są duże można je podzielić na mniejsze cząstki. Cebule obieramy i kroimy na ćwiartki. Cukinię dokładnie myjemy i kroimy na kawałki, nie obierając jej. Ziemniaki także kroimy na ćwiartki, plastry, czy inne kawałki, ale takie by się rozpadły się. Nabijamy wszystko na patyczki - kolejność dowolna. Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 180 stopni Celsjusza. Na blaszkę wykładamy papier do pieczenia, a na nim szaszłyki. Skrapiamy wszystko oliwą i sypiemy przyprawy. Pieczemy 30-40 minut, co jakiś czas obracając, by nie przypaliły się za bardzo z jednej strony. 

 

Ilość porcji: tyle, ile zrobicie;-) 

niedziela, 06 października 2013

Ziemniaka wielbię całą sobą. Pod każdą postacią - pieczony, puree, gotowany, smażony, z ogniska... Cudo! Frytki to niby tylko smażone kawałki ziemniaka, ale dają mi ogromną radość jedzenia. Raczej nie kupuję mrożonych frytek, prawie nigdy nie smakują tak jak bym chciała. W lokalach też raczej wybieram coś innego. Ale od kilku dni chodziły za mną fryty, więc musiałam ulec sobie i po prostu je przygotować.

Składniki:

(podaję "na oko")

- ziemniaki

- olej

- woda do podgotowania ziemniaków

Ziemniaki obieramy, myjemy, kroimy w mniej więcej równe kawałki. W garnku zagotowujemy wodę i wrzucamy tam pokrojone ziemniaki na 3 minuty. Odcedzamy. Ja użyłam około 700g ziemniaków. 

W kolejnym (lub nawet tym samym) garnku rozgrzewamy olej (u mnie ok. litra - ziemniaki mają być przykryte) i wrzucamy podgotowane wcześniej słupki. Smażymy je na dość mocnym (ale nie najmocniejszym) ogniu. U mnie trwało to około 17 minut, ale radzę wszystkiego doglądać, by uzyskać pożądany stopień zrumienienia. Odpowiednio zrumienione frytki wykładamy na papierowy ręcznik i pozbywamy się nadmiaru tłuszczu. Przekładamy na talerze.

Do tego można podać nuggety z Polsoi, ogórka kiszonego lub inną surówkę i można zajadać, wcześniej posypując frytki solą. Pycha:-)

 

niedziela, 11 sierpnia 2013

Kupiłam cukinię. Schowałam do lodówki. W zasadzie to nawet trochę o niej zapomniałam. Tak na prawdę jakoś brak mi było inspiracji i chęci, by coś z niej przygotować. Natknęłam się jednak na przepis Ani z bloga Moje przepisy-Ania i uznałam, że coś tak prostego muszę zrobić, zanim moja cukinia stanie się niezjadliwa i zepsuta. To był strzał w dziesiątkę!

Składniki:

- średnia cukinia

- 2 jajka

- miks mąki i bułki tartej do panierowania

- olej

- odrobina zimnej wody

- przyprawy (sól, świeżo mielony kolorowy pieprz, czosnek granulowany)

Cukinię obieramy. Kroimy na plastry max. półcentymetrowe. Kładziemy je na sicie, solimy. Odstawiamy na 15 minut, a następnie płuczemy i osuszamy papierowym ręcznikiem. W miseczce rozkłócamy jajka z odrobiną wody. Każdy plaster cukinii obtaczamy dokładnie w jajku, a następnie w miksie mąki i bułki tartej. Plastry układamy na talerzyku. Gdy wszystkie zostaną dokładnie obtoczone rozgrzewamy na patelni olej. Jego ilość - nie za dużo, nie za mało. Gdy się rozgrzeje, kładziemy nasze plastry cukinii i smażymy na złoto z obydwóch stron. Cukinię podczas smażenia posypujemy przyprawami. Podajemy z ziemniakami na obiad.

 

Ilość porcji:3

Uwagi: ponieważ przygotowałam obiad dla dwóch osób pozostała część cukinii została przeznaczona jako dodatek na kanapkę do pracy. Na zimno i w kanapce też smakowała super:-) 

Tagi: cukinia
09:58, marrrgott , Warzywa
Link
sobota, 20 lipca 2013

Chyba dawno nie robiłam czegoś prostszego. Trochę na ziemniaki trzeba poczekać, ale warto. Chyba będę piec takie ziemniaki częściej dodając do nich jakieś inne ciekawe pasty.

Składniki:

- 5 niewielkich ziemniaków

- puszka białej fasoli

- ząbek czosnku

- łyżka posiekanego koperku

- prażona cebulka (ja użyłam gotowej, ale można użyć takiej zwykłej podsmażonej)

- dwie łyżki oliwy 

- przyprawy (sól, pieprz)

Ziemniaki bardzo dokładnie szorujemy pod bieżącą wodą. Zawijamy je pojedynczo w folię aluminiową i wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni Celsjusza. Pieczemy 40 minut.

W międzyczasie przygotowujemy pastę fasolową. Fasolę odcedzamy z zalewy z puszki, płuczemy. Przekładamy do miski i dodajemy ząbek czosnku, oliwę, koperek, sól i pieprz. Wszystko blendujemy. Gdy masa będzie gładka dodajemy prażoną cebulkę i mieszamy ją razem z pastą.

Gdy minie czas pieczenia ziemniaków wyciągamy je, odwijamy z folii i przekładamy na talerz. Nacinamy je dość głęboko wzdłuż, ale nie do końca i delikatnie rozchylamy. Posypujemy solą i pieprzem. Łyżeczką nakładamy pastę w szczeliny ziemniaka. Skrapiamy delikatnie oliwą i wcinamy. 

Smacznego! :-)

 

Ilość porcji:1

Uwagi: do podanej przeze mnie ilości ziemniaków zużyłam około połowy pasty, resztę zamierzam zjeść na kanapce:-)  

niedziela, 28 kwietnia 2013

Uwielbiam coś takiego - jeden składnik, przyprawy... Proste i smaczne.

Składniki:

- 5 średnich ziemniaków ugotowanych w mundurkach

- olej lub oliwa do smażenia

- przyprawy (sól, kolorowy pieprz, tymianek, czosnek granulowany, natka pietruszki do posypania)

Ziemniaki kroimy na plastry. Rozgrzewamy na patelni olej i wrzucamy ziemniaki. Smażymy tak długo jak chcemy, obsypując je przyprawami, by osiągnęły pożądany przez nas kolor. Ja miałam ochotę na delikatnie przysmażone. Przekładamy na talerz i jemy.

Zjadłam wszystko na ciepło i było pyszne, ale na zimno chyba też dałyby radę;-) Lubię takie ziemniaczki jeść ze skórką, ale myślę, że danie będzie nadal smaczne, gdy skórkę z ziemniaków się usunie.

 

Ilość porcji: jedna duża lub dwie małe 

niedziela, 14 kwietnia 2013

Jest czasami tak, że gotujemy wspólnie z P. On coś przygotuje, ja coś przygotuję... a na końcu zajadamy się tym co przygotowaliśmy w pełni zadowoleni z siebie. Ostatnio przygotowaliśmy zapiekane pieczarki.

Składniki:

- 14 pieczarek

- 2 małe cebulki dymka + jeden pęczek posiekanego szczypiorku z jednej dymki

- dwie garści mrożonego mixu warzyw

- 2 plastry sera camembert z zielonym pieprzem

- dwa plastry żółtego sera

- 6 zielonych oliwek

- ząbek czosnku

- dwa drobno posiekane pomidorki śliwkowe

- olej

- oliwa z oliwek 

- przyprawy (sól, świeżo mielony kolorowy pieprz, dwie szczypty mielonego chili, jedna szczypta bazylii i tymianku, trzy szczypty majeranku, szczypta mielonej papryki słodkiej)

Pieczarki myjemy, obieramy (albo nie - ja nigdy nie obieram, P. robi to zawsze). Wykręcamy nóżki, wydrążamy kapelusze z blaszek. Miąższ oraz nóżki zachowujemy. Siekamy dymki, oliwki oraz nóżki pieczarek.  Na patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy cebulę, oliwki, zasypujemy przyprawami i na małym ogniu dusimy pod przykryciem 10 minut. Następnie dorzucamy posiekany wcześniej szczypior oraz pokrojony w kawałeczki plastry sera camembert, dalej dusimy. Po kolejnych 5 minutach wrzucamy nóżki od pieczarek. Dusimy przez kolejne 5 minut. Następnie wrzucamy posiekane pomidorki. Łączny czas duszenia to 30 minut. Na osobnej patelni rozgrzewamy olej i smażymy mix warzyw - brokuł, kalafior, marchewkę. Czekamy aż wszystko przestygnie.

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni Celsjusza.

Warzywa, które podsmażyliśmy na patelni przekładamy do miski, dodajemy uduszone nóżki pieczarek. Wszystko razem miksujemy blenderem na jednolitą masę.

Na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia układamy kapelusze pieczarek. Do każdego z nich wkładamy po kawałeczku żółtego sera. Do ozdabiającej szprycy wkładamy masę z nóżek pieczarkowych i napełniamy nią kapelusze. Skrapiamy delikatnie oliwą, solimy i pieprzymy. Pieczemy w piekarniku 30 minut. 

Na wierzch upieczonej pieczarki można położyć odrobinę sosu czosnkowego lub innego ulubionego. Można też posypać je zieleniną. Ja użyłam natki pietruszki.

Zjedliśmy ten posiłek z podsmażonymi kopytkami, które zostały z poprzedniego obiadu.  Mniam:-)

 

Ilość porcji: 2 

środa, 13 marca 2013

To było moje pierwsze podejście do bakłażana. Nie wiedziałam jak smakuje, jak zachowuje się podczas przyrządzania. Postanowiłam posprawdzać w sieci co można z tym dziwnym warzywem zrobić. Znalazłam kilka wskazówek. Spodobały mi się przepisy na zapiekanego bakłażana. Nie korzystałam w stu procentach z żadnego przepisu, dodałam też trochę od siebie, więc nie jestem w stanie podać źródła. Jedno jest pewno - bardzo mi to danie zasmakowało:-)

Składniki:

- niewielki bakłażan

- pół woreczka ugotowanego ryżu 

- pół cebuli

- pół puszki groszku konserwowego 

- 5 łyżek posiekanego koperku

- duży ząbek czosnku

- olej do smażenia 

- przyprawy (sól, pieprz, cukier) 

Bakłażana przekrawamy na pół, wydrążamy miąższ (jednocześnie uważamy, by zostawić go w bakłażanie na około jednego centymetra). Umieszczamy wszystko na sitku posypujemy solą i odstawiamy na pół godziny. Po tym czasie myjemy naszego bakłażana. 

Cebulę i czosnek siekamy, na patelni rozgrzewamy olej i wrzucamy posiekane warzywa. Oprószamy je delikatnie cukrem. Dodajemy po chwili umyty wcześniej miąższ. Smażymy wszystko do zbrązowienia się cebuli. Następnie dodajemy ryż, 3 łyżki posiekanego koperku, sól, pieprz oraz groszek. Chwilę podsmażamy. 

Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni Celsjusza. Do wydrążonego wcześniej bakłażana nakładamy przygotowany ryż. Plasty sera kroimy na cieknie paseczki i układamy na bakłażanie na krzyż. Wkładamy do piekarnika i pieczemy przez 35-40 minut. Spożywamy na ciepło, wcześniej posypując pozostałym koperkiem.

 

 Ilość porcji: 2 małe lub jedna duża.

 

17:27, marrrgott , Warzywa
Link
niedziela, 03 lutego 2013

Zupełnie nie wiedziałam co ugotować na obiad. Za to wiedziałam jedno - obiad ma być z ziemniakami. Przeszukiwałam internet w poszukiwaniu inspiracji, jednak nie znalazłam niczego co by mnie w szczególny sposób zachwyciło. W końcu dałam sobie spokój. Stwierdziłam, że ziemniaki ugotuję tradycyjnie, do nich dodam jakieś buraczki ze słoiczka i wyciągnę jakiegoś zamrożonego kiedyś kotlecika fasolowego. Wyciągając ziemniaki do obrania wpadłam na zupełnie inny pomysł obiadowy. Zrobię zapiekankę! Ziemniaczanej nie robiłam, więc nadszedł czas by tego dokonać. Rozejrzałam się po kuchni, zajrzałam do lodówki i już w mojej głowie powstał kompletny pomysł.

Składniki:

- 5 ziemniaków, raczej większych niż mniejszych

- szklanka suchego granulatu sojowego

- 3 jajka

- 3 duże plastry sera

- średnia cebula

- 3 ząbki czosnku

- olej

- szklanka wody lub bulionu warzywnego + łyżka wody

- tłuszcz (ja użyłam margaryny) i bułka tarta do wysmarowania formy do zapiekania

- przyprawy (sól, świeżo mielony kolorowy pieprz, szczypta cukru, mielone chili, suszona natka pietruszki, majeranek, tymianek)

Ziemniaki myjemy, nie obieramy, wkładamy do garnka z wodą i gotujemy w łupinach do miękkości. Gdy będą miękkie odcedzamy i pozwalamy im ostygnąć. Następnie obieramy z łupin.

Cebulę kroimy jak nam się podoba, a czosnek siekamy drobno. Na patelni rozgrzewamy olej i wrzucamy na niego cebulę z czosnkiem, delikatnie oprószając cukrem. Smażymy aż cebulka lekko się zrumieni. Następnie dodajemy na patelnię szklankę granulatu. Przesmażamy chwilę i dolewamy na patelnię szklankę wody (pewnie może też być bulion warzywny, ale ja akurat nie miałam). Dodajemy przyprawy - duuuużo majeranku, duuuuużo tymianku, dość solidną porcję soli, świeżo mielony pieprz, mielone chili. Mieszamy, czekamy aż granulat wchłonie wodę i mieszając trzymamy jeszcze chwilę zawartość patelni na ogniu. Wyłączamy ogień i również pozwalamy ostygnąć.

Gdy granulat będzie zimny dodajemy do niego jajko i mieszamy. Do osobnej miseczki wbijamy dwa pozostałe jajka i rozkłócamy je z przyprawami - solą, pieprzem, suszoną natką pietruszki.

Niewielkie naczynie do zapiekania smarujemy tłuszczem i wysypujemy bułkę tartą. Ziemniaki kroimy na plastry i wykładamy nimi spód naczynia. Delikatnie je solimy i pieprzymy i nakładamy na ziemniaki warstwę granulatu. Następnie znów ziemniaki (solimy je i pieprzymy), warstwa granulatu i znów ziemniaki. Zalewamy to wszystko wcześniej rozkłóconymi jajkami. Na wierzch kładziemy ser (u mnie 3 duże plastry). Zapiekamy w piekarniku ustawionym na 200 stopni Celsjusza przez 20 minut.

Pycha!

Ilość porcji: 4 mniejsze lub 2 większe 

Mała uwaga - zapiekanka jest nawet lepsza po odgrzaniu pozostałości z obiadu w piekarniku. Jest też bardziej zwarta.

Polecam:-) 

środa, 23 stycznia 2013

Miałam ochotę na brokuła. Dawno go nie jadłam. Pierwszym moim pomysłem na niego był po prostu gotowany brokuł polany bułką tartą z masłem. Przypomniałam sobie jednak, że bardzo lubię zapiekane brokuły z serem. Znalazłam jeszcze pieczarki i postanowiłam także dołożyć je do potrawy.

Składniki:

- 1 brokuł (500g)

- 8 średnich pieczarek

- 2 jajka

- bułka tarta do panierowania pieczarek

- olej do smażenia pieczarek

- 3 plastry sera

- masło do wysmarowania foremek + kilka wiórków masła na warzywa

- przyprawy (sól, świeżo mielony kolorowy pieprz, chili mielone)

Brokuł dzielimy na różyczki i gotujemy w osolonej wodzie ok. 5 minut, uważając by nie były zbyt miękkie i rozpadające się. Odcedzamy i pozwalamy im ostygnąć. Pieczarkom odcinamy nóżki, dokładnie myjemy i osuszamy papierowym ręcznikiem. Do miseczki wbijamy dwa jajka, solimy, pieprzymy i rozkłócamy. Na talerzyk wsypujemy bułkę tartą. Pieczarki moczymy w jajku, a następnie panierujemy w tartej bułce. Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy pieczarki na złoto, na średnim ogniu, co jakiś czas przekładając je z jednej strony na drugą. Podczas smażenia solimy je delikatnie.

Foremki do zapiekania (ja użyłam dwóch mniejszych, ale można użyć jednej większej) smarujemy masłem. Przekładamy do foremek różyczki brokuła i smażone pieczarki. Polewamy wszystko wcześniej rozkłóconymi jajkami, które pozostały po panierowaniu pieczarek. Solimy, pieprzymy, posypujemy odrobiną chili i kładziemy na wierzch kilka wiórków masła. Następnie na warzywa i pieczarki kładziemy plastry sera. Rozgrzewamy piekarnik do 200 stopni Celsjusza, wkładamy do niego foremki z zawartością i zapiekamy przez ok. 10-15 minut.

Podajemy na ciepło, polewając ulubionym sosem, na przykład czosnkowym.

 

08:53, marrrgott , Warzywa
Link
niedziela, 23 grudnia 2012

Uwielbiam bigos z prostego powodu - jest pyszny;-), gotuje się go w dużej ilości, jest dość tanią potrawą. Poza tym, mamy okres okołoświąteczny, więc bigos dość często gości na naszych stołach. Ja świąt bożego narodzenia nie uznaję, ale i tak zostałam poproszona o zrobienie tej potrawy. Ponieważ gotować lubię i sprawia mi to przyjemność, nie miałam oporów przed wykonaniem tego dania.

Składniki:

- główka kapusty, taka ok. 1,5kg.

- 1/2 kg kapusty kiszonej

- słoiczek koncentratu pomidorowego

- szklanka soku pomidorowego

- 20 dkg suszonych grzybów

- 1/2 szklanki oleju + olej do smażenia

- szklanka bulionu warzywnego (może być z kostki) 

- cebula

- dwa ząbki czosnku

- przyprawy (suszony tymianek, majeranek, oregano, cukier, pieprz, sól, ostra mielona papryka, dwa liście laurowe) 

Na początek zalewamy suszone grzyby wrzątkiem, przykrywamy i odstawiamy. Następnie zrywamy wierzchnie liście białej kapusty i szatkujemy ją dość drobno (tu przyda się pomoc mężczyzny;-). Później szatkujemy kiszoną kapustę. Obiaramy cebulę, siekamy. Tak samo postępujemy z czosnkiem. Do wysokiego garnka wlewamy olej i wrzucamy cebulę oraz czosnek. Chwilkę smażymy. Następnie do cebuli i czosnku dodajemy kapustę białą i kiszoną. Wszystko razem mieszamy. Dodajemy wcześniej namoczone grzyby, wraz z wodą, w której się moczyły. Dolewamy do warzyw i grzybów w garnku wodę, tak by przykryła całą zawartość. Wrzucamy jeszcze dwa liście laurowe i pozostawiamy na średnim ogniu to momentu zmiękczenia kapusty. Co jakiś czas mieszamy. 

Gdy część wody z garnka wyparuje (tak ok. połowa) dodajemy do kapusty cały słoiczek koncentratu pomidorowego, szklankę soku pomidorowego, szklankę bulionu i resztę przypraw (duża ilość tymianku i majeranku to podstawa ;-). Ważny jest także olej, dlatego należy dodać ok. pół szklanki do gotującej się kapusty (taką zasadę wyniosłam z domu - kapusta z dodatkiem tłuszczu nabiera smaku). Gdy już prawie-danie jest  doprawione, pozwalamy mu się gotować. Trochę to trwa, ok 2 - 3 godzin, na małym ogniu, żeby potrawa się nie spaliła. Cel gotowania jest jeden - zredukować płyny. Może nie w stu procentach, ale w osiemdziesięciu tak. Oczywiście obowiązkowo należy danie co jakiś czas mieszać - co 15 minut. 

Danie najlepsze jest następnego dnia, po ponownym zagotowaniu. Można go także zamrozić.

 

środa, 24 października 2012

Taka cebula kojarzy mi się z niedzielnymi porankami, kiedy tata przygotowywał śniadanko. Zawsze była to jajecznica lub duszona cebula. Taki niedzielny rytuał. Tata zawsze jednak dodawał do cebuli kiełbasę lub inne mięso. Z uwagi na moją bezmięsną dietę prezentuję duszoną cebulę bez składników pochodzenia zwierzęcego. Dodatkowo, ta potrawa jest dość tania, w sam raz na cięższe dni przed wypłatą;-)

Składniki:

- 6 dużych cebul

- 3/4 słoiczka koncentratu pomidorowego

- olej 

- szklanka zimnej wody 

- przyprawy ( 2 łyżeczki cukru, sól, chili mielone, zioła prowansalskie, czosnek granulowany, curry)

Cebule obieramy,  kroimy w plastry. Na patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy cebule, oprószamy solą i dwiema łyżeczkami cukru i smażymy na małym ogniu ok. 5 minut stale mieszając. Następnie dokładamy koncentrat pomidorowy i zalewamy szklanką zimnej wody. Dodajemy przyprawy i dusimy pod przykryciem do miękkości, ok. 15 minut, po czym ściągamy pokrywkę z patelni i redukujemy płyn, tak by powstał gęsty sos pomidorowy.

Podajemy z chlebem. 

 

 

 

 

 

 

niedziela, 23 września 2012

Bardzo lubię ciecierzycę i soczewicę, dlatego postanowiłam połączyć te dwa składniki dodając żółtą paprykę. Wyszło mi bardzo przyjemne danie, które można przygotować w kilka chwil.

 

Składniki:

- pół puszki ciecierzycy

- pół puszki soczewicy

- pół żółtej papryki

- 2-3 łyżki śmietany 12%

- mała cebula

- ząbek czosnku

- oliwa z oliwek lub olej

- przyprawy (sól, pieprz, mielona ostra papryka, szypta cukru)

 

Cebulę obieramy i drobno kroimy. Wrzucamy na rozgrzaną oliwę, posypujemy szczyptą cukru i smażymy na wolnym ogniu. W międzyczasie kroimy w kostkę połowę papryki oraz drobno siekamy czosnek. Gdy cebula będzie zeszklona wrzucamy paprykę i czosnek na patelnię. Chwilę wszystko podsmażamy, dodajemy przyprawy i zalewamy niewielką ilością wody, by cebula i papryka zmiękły. Jednocześnie wrzucamy ciecierzycę i soczewicę. Pozwalamy wodzie odparować, stale mieszając. Gdy woda odparuje dodajemy do warzyw śmietanę, mieszamy i podgrzewamy jeszcze 2-3 minuty. Smakujemy, ewentualnie doprawiamy. Podajemy z ziemniakami lub ryżem.

 

 

niedziela, 16 września 2012

Z obiadu zostały mi niezjedzone placki ziemniaczane. Choć smakowały bardzo dobrze jako zimna przekąska miałam wielką ochotę zjeść je na ciepło. Opcja odsmażania ich na patelni odpadła, mikrofalówki nie posiadam, więc włożyłam je do piekarnika i zapiekłam z dodatkami.

 

Składniki:

- placki ziemniaczane

- ser

- ogórki kiszone

 

Placki kładziemy na papier do pieczenia, układamy na każdym z nich po plasterku sera i ogórka kiszonego pokrojonego w plasterki.

Zapiekamy ok. 10 minut. Wykładamy na talerz i wcinamy :-)

Moje troszkę się spiekły, ale i tak były pyszne. 

 

 

 

 

 

piątek, 14 września 2012

Miałam ochotę urozmaicić nieco placki ziemniaczane. Wykorzystałam w tym celu paprykę. Wyszło bardzo smacznie:-)

Składniki:

- 5 ziemniaków

- pół cebuli

- 2 ząbki czosnku

- pół czerwonej papryki

- jajko 

- 3-4 łyżki mąki 

- olej 

- przyprawy (sól, pieprz)

 

Ziemniaki obieramy i ścieramy na tarce o dużych oczkach. Ziemniaczane wiórki przekładamy na sito i osączamy (ja dociskam je ręką, by sok bardziej wypłynął). Połówkę papryki (która wcześniej została pozbawiona pestek i gniazd nasiennych)  kroimy w kostkę, pół przesypujemy do miski.

Do papryki dodajemy osączone ziemniaki, jajko, przyprawy, startą na tarce cebulę, czosnek oraz mąkę. Porządnie doprawiamy i mieszamy by uzykać ziemniaczaną masę. Zdarza się, że ziemniaki nadal puszczają sok, ja w takiej sytuacji delikatnie go odlewam.

Na dobrze rozgrzany olej nakładamy łyżką masę ziemniaczaną i spłaszczamy ją formując niezbyt grube placuszki.

Smażymy na złoto z obu stron.

Podajemy z ulubionym sosem, ja wybrałam czosnkowy.

 

 

sobota, 01 września 2012

Tym razem coś na kolację, jeśli nie chce się za dużo robić i można godzinkę poczekać.

Składniki:

- 3 duże ziemniaki

- 3 średnie  cebule

- oliwa z oliwek lub olej

- przyprawy (sól, pieprz, czosnek granulowany, tymianek, majeranek, szczypta cukru)

 

Ziemniaki dokładnie szorujemy pod bieżącą, ciepłą wodą i kroimy jak na frytki, zostawiając skórkę. Cebule obieramy i kroimy na ćwiartki. Następnie przekładamy na blachę do pieczenia (ja użyłam keksówki), skrapiamy obficie oliwą (można użyć zwykłego oleju), posupujemy przyprawami i mieszamy, by dokładnie oblepić przprawami nasze ziemniaki i cebule. Dolewamy do warzyw ok. 1/3 szklanki wody lub bulionu warzywnego.Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i pieczemy ok. godziny, co 15 minut mieszając. 

 


 Można podać z ulubionym sosem,  ja lubię  posypane koperkiem.

 

niedziela, 19 sierpnia 2012

Kolbę kukurydzy jadłam dziś po raz pierwszy. Nie ukrywam, że zachwyciłam się jej smakiem i prostotą przygotowania, więc z pewnością będę przyrządzać ją często.

Składniki:

- kolba kukurydzy (albo więcej)

- masło

- sól

- pieprz

 

Do nagrzanego piekarnika (nie mam w domu wskaźnika temperatury, ale ustawiłam ją na max) włożyłam kolbę kukurydzy i naczynie z wodą.

Piekłam pół godziny, po czym wyłożyłam na talerz, posypałam wiórkami masła, doprawiłam.

Pycha!

 

 

 

Tagi: kukurydza
15:45, marrrgott , Warzywa
Link
Tagi
Image and video hosting by TinyPic Durszlak.pl Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi Odszukaj.com - przepisy kulinarne
zBLOGowani.pl
Instagram