Przepisy wegańskie i wegetariańskie oraz opinie o restauracjach, kawiarniach i innych miejscach.

Kawiarnie

niedziela, 21 października 2012

Zostałam zaproszona na rozmowę o "interesach". Miejscem, w którym odbyło się spotkanie była kawiarnia Żyraffa Cafe, na bydgoskich Wyżynach. Osiedlowe lokale kojarzą mi się głównie z nieprzyjemnymi miejscami, gdzie panowie piją piwo lub inne trunki. Spotkało mnie miłe zaskoczenie – kolorowe miejsce w samym środku szarego osiedla.

Wchodząc do Żyraffa Cafe zauważyłam, że jest w niej bardzo dużo ludzi, aż się zmartwiłam, że nie będzie gdzie usiąść. Jednak miejsce się znalazło. Usiedliśmy przy wysokim stole, przy dużej głównej witrynie. Powiem szczerze, że niezbyt lubię siedzieć na wysokich krzesłach, jednak tym razem było bardzo wygodnie, nie miałam poczucia, że zaraz spadnę na podłogę;-)

Kawiarnia jest prawie samoobsługowa, to znaczy, że nie obsługuje nas kelner lub kelnerka. W związku z tym udałam się do baru, poprosić o kawę. Nie wiedziałam na którą się zdecydować,  w końcu postanowiłam napić się latte. Po chwili mogłam odebrać swoją kawę. Fajnym pomysłem jest to, że przy barze stoją posypki do kawy – cynamon i czekolada. Oczywiście posypałam sobie kawę odrobinką czekolady. Trochę słodyczy nie zaszkodzi;-)

 

Zamawiając swój napój poczułam w nozdrzach miły zapach jedzenia. Zastanawiałam się trochę, czy zjeść coś czy nie (byłam po pracy i miałam w perspektywie obiad w domu), ale nie byłabym sobą gdybym czegoś nie skosztowała. W związku z tym po chwili namysłu i kilku łykach smacznej kawy (z dużą pianką),  postanowiłam zamówić wrapa z warzywami. Do wyboru miałam inne ciepłe przekąski – zupy, tosty, zapiekanki. Zimne – sałatki, kanapki. Wybór spory, ale jednak ten wrap najbardziej siedział mi w głowie. Po kilku chwilach odebrałam swoją przekąskę.

Wrap był ciepły i chrupiący (pierwszy raz takiego jadłam), nafaszerowany czerwoną papryką, pomidorami, ogórkiem kiszonym, kukurydzą i fetą. Wszystko konkretnie przyprawione. Nie było za to sosu. Sos, który jest dla mnie bardzo ważny w tego typu przekąskach okazał się być zbędny. Podczas podgrzewania warzywa puściły sok, który fajnie połączył się z ciepłą fetą i nawilżył wnętrze wrapa. Takie danie jest miłym początkiem do dalszego próbowania smakołyków. A jest ich trochę – owocowe koktaile, domowe ciasta, lody gałkowe Carte O'dor i wiele innych smacznie wyglądających produktów.

 

 

 

 

Zwróciłam uwagę, że kawiarnia Żyraffa Cafe jest miejscem przyjaznym dzieciom i ich mamom. Z tyłu sali znajduje się kącik dla dzieci, wraz z kojcem, dla tych najmłodszych. Niedaleko znajduje się także plac zabaw, gdzie rodzina może się udać, by dziecko trochę poprzebywało się na swieżym powietrzu.

 

Żyraffa Cafe jest czynna w dni powszednie od 10-18, a w weekendy od 11 do 18. Według mnie, to dość krótko, fajnie byłoby udać się tam w nadchodzący zimowy wieczór. Jednak dowiedziałam się, że można wynająć lokal poza godzinami otwarcia, gdyż jest możliość zorganizowania tam różnych imprez okolicznościowych (chrzciny, szkolenia, wieczony panieńskie, firmowe imprezy).

Jeśli chodzi o sprawę ważną, czyli ceny, to są one absolutnie na każdą kieszeń. Za kawę zapłaciłam 6,50 zł, za danie, które zamówiłam 7,50 zł. Najadłam się, napiłam i gra muzyka;-) Fajne miejsce na spotkanie przy smacznej kawie i przekąsce. Nie jest tam sztywno, można poczuć się swobodnie. Miejsce radosne, dzięki schludnemu, kolorowemu wystrojowi. Miło jest tam usiąść, zjeść, napić się kawy po ciężkim dniu pracy.

  

 

 

  

 

 

 

Żyraffa Cafe 

09:25, marrrgott , Kawiarnie
Link
czwartek, 23 sierpnia 2012

Wczoraj spotkałam się na ploty z dawno niewidzianymi koleżankami. Poszłyśmy do Café Sowa, mieszczącej się przy ulicy Mostowej 4.
Usiadłyśmy przy stoliku, w ogródku, gdyż była ładna pogoda. Pan kelner podał nam menu i dał chwilę na podjęcie decyzji.
Miałam ochotę coś przekąsić, ponieważ udałam się na spotkanie bezpośrednio po pracy, jednak obawiałam się, że dostępne do zjedzenia będą tylko lody lub inne słodkie przysmaki, za którymi nie przepadam. Spotkała mnie jednak miła niespodzianka: dostępnych było kilka słonych przekąsek. Niewiele,  ale były. Café Sowa oferuje jajecznicę, sandwiche, sałatki, quiche. Wszystko z dodatkiem mięsa, no może poza jajecznicy na maśle.Oferowane były też koktaile owocowe, sorbety, czekolada na gorąco i desery, ale niestety to słodkości, więc nie byłam zainteresowana.
Nie chciałam, żebyśmy z powodu moich upodobań kulinarnych zmieniały miejsce spotkania (zwłaszcza, że było bardzo miło), więc postanowiłam, że
zamówię tortillę z warzywami i poproszę o niedodawanie kurczaka. Nie było z tym problemu.
Dziewczyny jadły wcześniej już obiad i nie zamówiły nic na ząb, lecz jedynie coś do picia. Kasia kawę, Asia (i ja również) drinka Virgin Blue (albo Blue
Virgin, nie pamiętam dokładnie) z curacao. Pani kelnerka (pan kelner do końca spotkania nas nie obsługiwał) przyniosła napoje dość szybko.
Drink Asi i mój był ładnie podany, z ozdobnikami w postaci kandyzowanych wisienek, cytryny. Jednak był jakiś strasznie "cienki"...

Po ok. 20 minutach pani podała moją tortillę. Również ładnie podana, ciepła, wypchana warzywami,żółtym serem i sosikiem. Ozdobiona pomidorkami i rukolą. Jadłam danie bardzo ostrożnie i powoli, głównie dlatego, że stolik do jedzenia był trochę niewygodny - oddalony od sofy i dość niski. Nie chciałam się upaćkać, do czego niesetety mam skłonność. Moje danie było bardzo smaczne, warzywa świeże, nic nie musiałam dosalać (w zasadzie chyba nie było czym, nie przypomina mi się by stała na stole solniczka). Krojąc tortillę nie robiła się na talerzu "paćka" dzięki dostatcznej ilości sosu. Zadowolona byłam z tej przekąski, zwłaszcza, że bardzo zasmakowała mi rukola.

 

Jakiś czas później miałyśmy ochotę zamówić kolejne napoje. Przeglądając ponownie menu okazało się (dzięki Kasi), że ja i Asia miałyśmy drinki bezalkoholowe... No i wyjaśniła się zagadka "cienkości"... w związku z wpadką zamówiłyśmy sobie Blue Lagoon - w zasadzie to samo 
co Blue Virgin, tak samo podane, tyle że z alkoholem. To znaczy, tak było napisane w karcie, bo niestety znów za bardzo nie było tego czuć. Ale i tak
oba drinki były bardzo smaczne.

Podsumowując fajnie spędziłam czas w miłym miejscu. Plusem są popielniczki w ogródku. Toaleta jest bardzo czyta, otwierana kodem. Kelnerzy bardzo mili, nienarzucający się. Myślę, że Café Sowa jest dobrym miejscem na towarzyskie spotkanie.

 

Café Sowa  

 

20:27, marrrgott , Kawiarnie
Link
wtorek, 31 lipca 2012

Podczas urlopu wybraliśmy się z P. do Kołobrzegu. Trochę na spacer, trochę do mojego ulubionego w tym mieście sklepu.

Postanowiliśmy również napić się kawy w jakimś lokalu w centrum miasta. Wybór padł na kawiarnię Różany ogród. Pogoda była ładna, więc   z przyjemnością usiedliśmy przy stoliku na zewnątrz. Pani kelnerka podała nam karty (kilka kart, niestety nie były one zszyte, ale to niewielki problem). 

Wybraliśmy sobie po kawce, a ja oczywiście patrząc na oferowane słodkości postanowiłam się skusić na małe conieco. Wybrałam szarlotkę. Gdy pani kelnerka przyszła przyjąć zamówienie zapytałam, czy nie ma w niej przypadkiem żelatyny, na co ona odpowiedziała, że nie. Jednak po chwili  od przyjęcia zamówienia wróciła do mnie z etykietką od musu jabłkowego, z prośbą o przeczytanie jej, gdyż nie była już pewna czy faktycznie żelatyny w ciastku brak. Na etykiecie od musu znalazły się dodatki z literą "E". Ponieważ nie znam się za bardzo na tych symbolach, dla bezpieczeństwa zmieniłam zamówienie na mus malinowy. Muszę przyznać, że mus, który otrzymałam był przepyszny (choć miałam wrażenie, że bita śmietana była ze sprayu), lekko kwaskowy, wspaniale orzeźwiający. Jednak najbardziej ujęła mnie postawa pani kelnerki, która ze swoimi wątpliwościami przyszła do mnie i nie bała się pytać:-)

 

 

Szperając w sieci znalazłam już recenzję tej kawiarni, która opisuje także moje wrażenia, więc nie będę powtarzać tylko odeślę zainteresowanych do artykułu:

Różany ogród w Kołobrzegu

 

 

Tagi: kawiarnia
13:41, marrrgott , Kawiarnie
Link
Tagi
Image and video hosting by TinyPic Durszlak.pl Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi Odszukaj.com - przepisy kulinarne
zBLOGowani.pl
Instagram