Przepisy wegańskie i wegetariańskie oraz opinie o restauracjach, kawiarniach i innych miejscach.

Dodatki

niedziela, 04 października 2015

Znudziło mi się już wydawanie pieniędzy na kupne paprykarze warzywne. Są one dość drogie w stosunku do swojej ilości. Tak się składa, że taki paprykarz jest ulubioną pastą kanapkową mojego konkubenta, więc w naszym domu pojawiał się dość często. W związku z tym stwierdziłam, że spróbuję sama zrobić taki paprykarz warzywny. Nie ukrywam, że wyszło mi to :-)

Składniki:

- 4 średnie marchewki

- 2 czerwone papryki

- mała pietruszka

- kawałek selera

- por - biała część

- 2 średnie cebule

- pół szklanki granulatu sojowego

- woreczek (100 g) ryżu

- 3 kopiaste łyżeczki koncentratu pomidorowego

- olej do smażenia

- przyprawy (sól, cukier, przyprawa do ryb - mieszanka, czosnek granulowany, łyżeczka słodkiej mielonej papryki, dwa listki laurowe, dwie kulki ziela angielskiego, świeżo mielony kolorowy pieprz)

Marchewkę, pietruszkę, seler, por obieramy i myjemy. Wkładamy do garnka, zalewamy wodą, wszystko solimy, dodajemy dwie kulki ziela angielskiego i dwa listki laurowe. Gotujemy wszystko do miękkości, wyławiamy z wody, odstawiamy do ostygnięcia. W wodzie po warzywach gotujemy ryż -ja uzupełniłam częściowo wygotowany płyn zwykłą wodą i dodałam jeszcze szczyptę soli. Ryż po ugotowaniu także odstawiamy do ostygnięcia.

Piekarnik nastawiamy na ok. 200 stopni Celsjusza. Na blaszkę kładziemy papier do pieczenia, a na nim umieszczamy 2 czerwone papryki. Pieczemy je, co jakiś czas obracając, tak by skórka nieco się przypaliła. Następnie wyciągamy je i wkładamy na kilkanaście minut do woreczka. Po upływie kilkunastu minut obieramy papryki ze skórek, kroimy niezbyt równo i wydobywamy z wnętrza pestki. Papryki umieszczamy w naczyniu razem z warzywami, które gotowane były na początku. Wszystko miksujemy blenderem na gładką masę. 

Dwie cebule obieramy i kroimy w niezbyt równą kostkę (chyba, że ktoś ma zdolności, żeby zrobić idealną kosteczkę - nie widzę przeszkód). Na patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy cebulę, oprószamy delikatnie cukrem, smażymy. Gdy cebulka się zeszkli dodajemy suchy granulat sojowy, przysmażamy go na złoto z dodatkiem odrobiny soli. 

Do smażonej cebulki z granulatem dodajemy wcześniej zblendowane warzywa oraz ugotowany ryż. Mieszamy wszystko na patelni. Można dodać trochę wody, żeby było łatwiej - ona i tak odparuje. Dodajemy też koncentrat pomidorowy oraz przyprawy wraz z dodatkowym cukrem, żeby zneutralizować kwaśność koncentratu. Polecam dodawanie przypraw partiami, żeby nie przesadzić ;-) Zawartość patelni mieszamy często, by nic się nie przypaliło i żeby woda jak najbardziej odparowała. Wyłączamy gaz, pozostawiamy do ostygnięcia. Następnie chłodzimy w lodówce. Możemy jeść na kanapkach lub na talerzu z dodatkiem innych ulubionych warzyw. 

paprykarz1

Ilość porcji: 2 półlitrowe pojemniczki

 

 

-

 

 

-

10:03, marrrgott , Dodatki
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 17 maja 2015

Lubię ziarna słonecznika. Są one dla mnie bardzo wciągające. Zauważyłam, że są one jeszcze bardziej uzależniające, gdy przygotuję je w formie pasty kanapkowej. Ostatnio przygotowałam taką pastę słonecznikową z dodatkiem smażonej cebulki. Trochę nieświadomie udało się przygotować taką podróbkę smalcu, chyba właśnie dzięki dodatkowi cebuli oraz majeranku, który jakoś tak pasował mi do całej kompozycji.

Składniki:

- szklanka łuskanych ziaren słonecznika + woda do jego namoczenia

- duża cebula (ja użyłam jednej, gdyż tylko tyle miałam, ale myślę, że im więcej tym lepiej)

- olej do smażenia

- przyprawy (sól, cukier, szczypta cukru, łyżka suszonego majeranku, czarny pieprz)

Ziarna słonecznika przekładamy do miski, dodajemy do niego ok. 2 szklanek ziemnej wody i namaczamy kilka godzin. Następnie odcedzamy przekładamy znowu do miski.

Cebulę obieramy kroimy jak chcemy. Na patelni rozgrzewamy olej, dodajemy cebulę oprószając ją szczyptą cukru. Smażymy na małym ogniu na złoto dodając w międzyczasie majeranek oraz trochę soli.

Do miski ze słonecznikiem przekładamy połowę usmażonej cebuli, wraz z olejem na którym się smażyła, dodajemy pieprz. Blendujemy na gładką lub jak kto wolni nie do końca gładką masę. Następnie dodajemy resztę cebuli, mieszamy łyżką, smakujemy i ewentualnie doprawiamy solą lub inną przyprawą.

 

10:19, marrrgott , Dodatki
Link
poniedziałek, 08 grudnia 2014

Dziś znów coś prostego (uwielbiam proste przepisy). Czyli pasta na chleb z czerwonej soczewicy, ze smażonymi pieczarkami i czerwoną cebulką. Chyba nie ma nic prostszego niż połączenie za pomocą blendera przygotowanych wcześniej składników. A zawsze jest jakaś odmiana na chlebie czy bułce :-)

Składniki:

- 3/4 szklanki czerwonej soczewicy

- 4 łyżki przygotowanych wcześniej usmażonych pieczarek z cebulą (Jak je przygotować? Dowiecie się TU)

- pół obranej czerwonej cebuli

- 1-2 łyżki oleju

- przyprawy: sól, pieprz, szczypta mielonej papryczki chilli, czosnek granulowany

Soczewicę płuczemy na sitku, wrzucamy do gotującej się osolonej wody i gotujemy do miękkości wg przepisu na opakowaniu. Odcedzamy na sicie bardzo dokładnie.

Rozgrzewamy patelnię (bez oleju) i kładziemy na nią odcedzoną soczewicę. Cały czas mieszając redukujemy znajdujący się w niej płyn. Gdy pozbędziemy się nadmiaru wody odkładamy do miski i pozostawiamy soczewicę do ostygnięcia.

Następnie dodajemy wcześniej przygotowane już pieczarki. Dodajemy także przyprawy, łyżkę lub dwie oleju. Za pomocą blendera zmieniamy wszystko na jednolitą masę. 

Pół cebuli obieramy, kroimy na takie kawałki jak lubimy, może byś drobno, może być grubiej. Mieszamy z pastę (lubię te kawałeczki cebuli :-) by połączyła się z cebulą. W razie potrzeby doprawiamy do smaku.

 

 

niedziela, 27 lipca 2014

Przyznam się - jest to próba odtworzenia smaku, który lubiłam za czasów jedzenia mięsa. I choć dokładnie nie pamiętam już jak smakował tamten sos, ten wyszedł bardzo fajnie. Przypadł też do gustu mojemu P., który nazwał go "rozwalonymi klopsikami w sosie pomidorowym";-)

Składniki:

-1,5 szklanki granulatu sojowego

- 4 szklanki bulionu warzywnego lub wody (ale lepszy jest bulion)

- 5 kopiastych łyżeczek koncentratu pomidorowego

- mała cebula

- 3 średnie marchewki

- mały kawałek selera

- dwa przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku

- olej do smażenia

- przyprawy (sól, pieprz, szczypta cukru, szczypta suszonego oregano, szczypta suszonej bazylii, szczypta suszonego tymianku i natki pietruszki, lubczyk, dwa listki laurowe, jedna kuleczka ziela angielskiego)

Marchew i seler myjemy, obieramy. Marchew kroimy na cienkie plasterki, seler w małą kostkę. Cebulę obieramy, kroimy w drobną kostkę. Na patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy cebulę, oprószamy ją cukrem i smażymy do zeszklenia. Następnie dodajemy marchew i seler, cały czas mieszając smażymy przez ok. 3 minuty. Wrzucamy przeciśnięty przez praskę czosnek, smażymy jeszcze minutę. Teraz do składników na patelni dodajemy granulat sojowy, przesmażamy wszystko do uzyskania złotawego koloru (trzeba uważać, by się nie spalił, w związku z tym cały czas mieszamy).

Na patelnię wlewamy bulion warzywny (lub wodę) - 4 szklanki. Dodajemy przyprawy - jeśli bulion jest dość słony można zrezygnować z soli. Dodajemy też lubczyk, ziele angielskie i liście laurowe. Patelnię przykrywamy i gotujemy wszystko na małym ogniu ok. 5 minut. Jeśli granulat wchłonie zbyt dużo płynu lub płyn po prostu wyparuje można go uzupełnić dolewając trochę bulionu lub wody. Następnie dodajemy koncentrat pomidorowy, który dobrze rozprowadzamy w zawartości patelni. Gotujemy jeszcze ok. 3 minut. Smakujemy, ewentualnie doprawiamy.

Podajemy na przykład z makaronem.

Ilość porcji: 4 

09:05, marrrgott , Dodatki
Link
niedziela, 15 czerwca 2014

... lub marchewka z groszkiem. Jeden z moich ulubionych dodatków do obiadowych ziemniaków. Oczywiście najlepiej przygotowuje ten dodatek moja mama, ale staram się ją dorównać w tej kwestii.

Składniki:

- konserwowa mieszanka groszku i marchewki (1 słoik)

- 1,5 łyżki masła

- 1 łyżka cukru

- 2 łyżeczki octu lub soku z cytryny

- 1 łyżka mąki

- pół szklanki zimnej wody

Groszku i marchewki nie odcedzamy, całą zawartość słoika wlewamy do garnka. Dodajemy masło, cukier, zagotowujemy na małym ogniu.

Do szklanki wsypujemy łyżkę mąki, zalewamy ją do połowy szklanki zimną wodą. Koziołkiem łączymy mąkę i wodę. Gotujący się groszek i marchewkę ściągamy z ognia, dodajemy rozmieszaną mąką i dokładnie wszystko razem łączymy. Przekładamy na ogień, zagotowujemy. Dodajemy ocet, smakujemy, jeśli czegoś nam brakuje to doprawiamy.

Jeśli sosik jest zbyt rzadki redukujemy jego objętość poprzez dłuższe gotowanie. Podajemy jako dodatek do obiadu, na ciepło.

Ilość porcji: 4 

niedziela, 04 maja 2014

Dziś coś prostego, co jest fajnym dodatkiem do kanapek lub krakersów, czyli pasta serowa. Do jej przygotowania zainspirował mnie człowiek, którego poznałam na urodzinach u znajomego. Warto rozmawiać z ludźmi :-)

Składniki:

- 20 dkg żółtego sera

- 3 rzodkiewki

- 3 łyżki posiekanego szczypiorku

- 2-3 solidne łyżki majonezu

- przyprawy (świeżo mielony kolorowy pieprz, szczypta czosnku granulowanego, opcjonalnie sól)

Ser ścieramy na tarce o grubych oczkach. Rzodkiewki kroimy drobno lub ścieramy na tarce o małych oczkach, dodajemy do sera. Dodajemy też szczypiorek. Doprawiamy (uważajmy z solą, ser może być wystarczająco słony). Mieszamy z majonezem, wkładamy do lodówki, by smaki się przegryzły.

 

 

niedziela, 02 lutego 2014

Dziś coś prostego. Do zrobienia w kilka chwil - dodatek na kanapki, czyli pasta z oliwek.

Składniki:

- ok. 100g czarnych oliwek bez zalewy

- (opcjonalnie) kilka zielonych oliwek (ja dodałam, gdyż nie chciałam żeby się zmarnowały)

- mały ząbek czosnku

- papryczka pepperoni

- 4 łyżki oliwy

- czarny świeżo mielony pieprz

Oliwki umieszczamy w miseczce. Ząbek czosnku obieramy, od papryczki odcinamy końcówkę, przecinamy ją wzdłuż i pozbywamy się pestek. Czosnek i paprykę dodajemy do oliwek. Przyprawiamy pieprzem. Dodajemy oliwę i blendujemy. Schładzamy i podajemy na kanapce. Przyjemnie smakuje na chrupkim chlebku.

Ilość: dla dwóch osób 

niedziela, 01 grudnia 2013

Po prostu uwielbiam.

Składniki:

- oliwa (250ml)

- 6-7 listków świeżej bazylii

- ząbek czosnku

Czosnek obieramy i w całości wrzucamy do karafki. Dodajemy też liście bazylii. Zalewamy wszystko oliwą. Odstawiamy na ok. tydzień w ciemne i chłodne miejsce. Po tym czasie możemy dodawać oliwę do ulubionych potraw.

 

 

09:27, marrrgott , Dodatki
Link
niedziela, 13 października 2013

Dziś coś prostego co super nadaje się jako dodatek na kanapki czy do makaronu.

Składniki:

- dwie solidne garście rukoli

- 1/4 szklanki miksu oliwy z olejem (sama oliwa jest dla mnie zbyt mocna)

- 3 łyżki ziaren słonecznika

- 2 obrane ząbki czosnku

- przyprawy (sól, świeżo mielony kolorowy pieprz, szczypta cukru)

Rozgrzewamy patelnię. Wsypujemy na nią ziarna słonecznika i prażymy je do uzyskania złotego koloru. Przekładamy do miski, do której następnie dodajemy rukolę, miks oliwy z olejem, czosnek i przyprawy. Blendujemy wszystko dokładnie. Przekładamy do słoiczka lub innego naczynia, by smaki się przegryzły. Trzymamy w lodówce.  Mniam:-)

Najlepiej smakuje następnego dnia od momentu przygotowania. 

 

 

 

poniedziałek, 23 września 2013

Uwielbiam kaszę gryczaną. Nie spożywam jej zbyt często gdyż P. nie lubi, ale od czasu do czasu przygotowuję ją dla siebie (no OK, dzielę się też z psami;-). We wszystkich pastach na chleb fajne jest to, że wystarczy kilka składników i dodatek do chleba gotowy. Do jej stworzenia wykorzystałam też mrożone kurki. Powiem szczerze - nie jestem w stanie ich jeść jako całe grzyby, gdyż dla mnie ich konsystencja za bardzo przypomina mięso. Trochę mnie to odrzuca, ale w postaci zmielonej kurki są jak najbardziej smaczne:-)

Składniki:

- 10 czubatych łyżek ugotowanej kaszy gryczanej

- odsączona puszka soczewicy

- 1,5 szklanki mrożonych kurek

- prażona cebulka

- olej

- przyprawy (sól, świeżo mielony kolorowy pieprz, odrobina majeranku)

Kaszę i soczewicę umieszczamy w misce. Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy dokładnie kurki. Następnie przekładamy je wraz z olejem, na którym się smażyły do kaszy i soczewicy. Dodajemy przyprawy i blendujemy wszystko na gładką masę. Dorzucamy prażoną cebulkę, mieszamy.

Smakuje super na świeżej bułeczce:-)

 

środa, 08 maja 2013

Dziś publikuję pomysł na surówkę do obiadu. Prostą i smaczną.

Składniki:

- jeden duży por (ja kupiłam taki, który był bez zielonych końcówek)

- dwie małe marchewki

- wrząca woda

- łyżeczka majonezu

- łyżka śmietany 12%

- przyprawy (sól, pieprz kolorowy)

Pora obieramy z wierzchniej warstwy i dokładnie myjemy. Marchewki także obieramy, myjemy i ścieramy na tarce o dużych oczkach. Umieszczamy ją w misce. Pora kroimy w krążki, przekładamy na sito i przelewamy wrzącą wodą. Odcedzamy, chwilkę studzimy i przekładamy do marchewki. Dodajemy przyprawy, łyżeczkę majonezu i łyżkę śmietany, mieszamy. Wkładamy do lodówki, by surówka się przegryzła. Podajemy do ziemniaczków lub do czegokolwiek innego co akurat mamy na obiad.

Ilość porcji:2-3 

 

19:19, marrrgott , Dodatki
Link
niedziela, 07 kwietnia 2013

Gdy mam czas i chęci przygotowuję majonez - taki prawdziwy, ręcznie ucierany. Uwielbiam jego smak, kolor i gęstą konsystencję. W ogóle majonez jest moim ulubionym dodatkiem praktycznie do wszystkiego i chętnie przyznałabym osobie, która po raz pierwszy majonez przygotowała jakiś kulinarny odpowiednik nagrody Nobla. Niestety, do przygotowania tego majonezu potrzebujemy trochę czasu, by spokojnie sobie pokręcić w misce. Ja robię go ręcznie, nie wiem dlaczego, ale w tym wypadku mam obawy przed używaniem miksera. Ponadto należy pamiętać, by użyć jajka dobrej jakości - ja mam dostęp do jaj wiejskich i tylko z takich korzystam. Kiedyś, będąc u rodziców bezskutecznie próbowałam zrobić ten majonez z tak zwanej "trójki", którą akurat rodzice posiadali i nie wyszło - konsystencja w porządku, kolor OK, ale smak zawsze był gorzki i obrzydliwy.

Składniki:

- żółtko dobrej jakości jaja

- około szklanki oleju (ja używam rzepakowy) - piszę "około", ponieważ ja zawsze leję olej bezpośrednio z butelki - tak mi wygodniej

- łyżeczka musztardy

- niecała łyżeczka octu

- przyprawy (sól i biały mielony pieprz)

Żółtko wkładamy do miseczki. Dodajemy ocet, musztardę, przyprawy i chwilę ucieramy w jedną stronę, by składniki się połączyły. Następnie dodajemy odrobinkę oleju, około łyżeczki. Ponownie łączymy składniki. Za każdym razem, gdy składniki się połączą dodajemy kolejną małą porcję oleju, aż do wyczerpania przygotowanej porcji lub do otrzymania pożądanej, gęstej konsystencji.

Do robienia tego majonezu używam tak zwanego drewnianego "koziołka". Z reguły oglądam jakiś program w telewizji i sobie siedzę i kręcę. Nie zauważam wtedy, że tak naprawdę trochę czasu potrzeba, by coś takiego przygotować.

A poniżej majonez na jajkach:

 

07:26, marrrgott , Dodatki
Link
niedziela, 10 marca 2013

To miało być zupełnie coś innego. Wymyśliłam sobie, że spróbuję zrobić majonez z ziaren soi. Jednak na etapie miksowania składników blenderem otrzymałam pastę. Tak mi się to spodobało, że postanowiłam nie kombinować dalej, dodać kilka składników więcej i smarować sobie czymś takim kanapki. Mnie to bardzo smakowało, mój P. nie był zachwycony - ale on toleruje soję tylko w postaci kotletów i granulatu sojowego. W zasadzie nawet spodobała mi się ta jego niechęć - było więcej dla mnie;-)

Składniki:

- szklanka ziaren soi

- 5 łyżek oleju

- łyżeczka musztardy

- łyżeczka octu

- dwie łyżki drobno posiekanej czerwonej papryki

- łyżka posiekanego szczypiorku

- obrany ząbek czosnku

- przyprawy (sól, pieprz, słodka mielona papryka)

Soję moczymy przez noc. Następnie gotujemy do miękkości i studzimy. Do ziaren dodajemy musztardę, ocet, przyprawy, paprykę, czosnek i olej. Wszystko miksujemy blenderem. Gdy uzyskamy przyjemną papkę dodajemy szczypiorek i mieszamy. Odstawiamy do lodówki, by pasta się przegryzła. Smarujemy kanapki i wcinamy.

 

 

niedziela, 17 lutego 2013

Kupiłam kiedyś krakersy. Leżały nierozpakowane, a ja nie miałam jakoś na nie ochoty. W końcu postanowiłam podrasować trochę tę przekąskę i zrobiłam pastę do nich. Od razu po spróbowaniu miałam ochotę zjeść je wszystkie;-) Jest to pasta trochę podobna do dipu kukurydzianego, jednak ma bardziej zwartą konsystencję.

Składniki:

- puszka kukurydzy

- ugotowane na twardo jajko

- 5 dużych plastrów sera

- dwa ząbki czosnku

- niewielka garść szczypiorku

- odrobinka oleju

- przyprawy (sól, pieprz, mielone chili)

Kukurydzę odsączamy na sitku. Patelnię smarujemy odrobiną oleju (pędzelkiem). Zapalamy średni ogień i przekładamy na nią odsączoną kukurydzę. Cały czas mieszając doprowadzamy do bardzo delikatnego zrumienienia, trwa to około 10 minut. Przekładamy do miseczki i pozwalamy kukurydzy ostygnąć. Jajko, ser, szczypiorek i czosnek siekamy. Dodajemy do ostudzonej kukurydzy, wszystko z wyjątkiem szczypiorku. Dodajemy również przyprawy. Następnie miksujemy wszystko blenderem na jednolitą masę. Wrzucamy do niej posiekany szczypiorek i mieszamy tym razem łyżką. Serwujemy z krakersami, choć do kanapki taka pasta też pasuje.

 

 

środa, 13 lutego 2013

Sos czosnkowy jest dla mnie doskonałym dodatkiem niemalże do wszystkiego. Tym razem wzbogaciłam sos koperkiem i szczypiorkiem.

Składniki:

- 5 łyżek śmietany 12%

- 2 łyżki majonezu

- 2 przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku

- mały pęczek koperku

- pół pęczka szczypiorku

- przyprawy (sól, pieprz, pół łyżeczki cukru)

Śmietanę i majonez mieszamy w miseczce. Zieleninę drobno siekamy i dodajemy do mieszanki śmietany i majonezu. Dodajemy również czosnek. Doprawiamy. Wkładamy do lodówki na około pół godziny. Zajadamy z czym chcemy:-)

 

środa, 16 stycznia 2013

Miałam ochotę coś przekąsić, jednak w lodówce jakoś tak pusto było. Nie miałam ochoty na ser żółty, ani na twarożek... Spostrzegłam, że mam jednak jajka. Uruchomiłam szybkie myślenie i postanowiłam przygotować pastę jajeczną. Patrzę - cebula też leży i czeka, by ją wykorzystać, więc stwierdziłam, że zostanie ona dodatkiem do mojej pasty.

Składniki:

- 6 jajek

- łyżka majonezu

- średnia cebula

- ząbek czosnku 

- olej

- przyprawy (sól, pieprz, szczypta cukru, suczona natka pietruszki, słodka mielona papryka) 

Jajka gotujemy na twardo. Cebulę obieramy, drobno siekamy i wrzucamy na patlenię oprószając szczyptą cukru. Smażymy na małym ogniu na złoto i pozwalamy ostygnąć.

Ugotowane jajka kroimy byle jak na mniejsze cząski i przekładamy do miski. Ząbek czosnku obieramy, kroimy na mniejsze części i dokładamy do jajek. Dodajemy łyżkę majonezu, przyprawy i blenderem miksujemy na gładką masę. Następnie dokładamy wcześniej zezłoconą cebulę i mieszamy wszystko łyżką. Smakujemy i ewentualnie dodajemy więcej przypraw. Smarujemy pastą kanapki, wyśmienicie smakuje w połączeniu z kiełkami brokuła:-)

 

niedziela, 06 stycznia 2013

P. od dawna namawiał mnie, żebym zrobiła "smalec". Ponieważ pewnego dnia wszystkie potrzebne składniki znalazły się w domu postanowiłam spełnić jego prośbę. Poza tym, sama bardzo lubię zjeść go od czasu do czasu.

Składniki:

- kostka Planty

- 80g granulatu sojowego (ok. pół paczki)

- 4 średnie cebule

- 3 przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku

- pół obranego jabłka

- pół szklanki oleju 

- przyprawy (garść majeranku, sól, pieprz, szczypta cukru)

Cebule obieramy, kroimy w dość cienkie półplasterki. Przekładamy na patelnię i wlewamy pól szklanki oleju. Dodajemy cukier i sól. Zapalamy mały ogień pod patelnią i często mieszając doprowadzamy do zmiękczenia i lekkiego zezłocenia się cebuli (trochę to trwa, ok. 20-25 minut). Jabłko kroimy w małą kostkę. 

Do niewielkiego garnka przekładamy Plantę i również włączamy pod garnkiem mały ogień. Rozpuszczamy ją. Następnie wsypujemy suchy granulat sojowy. Mieszamy tak długo, aż zauważymy, że granulat się zezłocił (trwa to chwilkę). Ściągamy garnek z ognia, dodajemy miękką cebulę, jabłko, czosnek i przyprawy, poza cukrem (polecam dużo majeranku). Garnek przekładamy z powrotem na ogień i wszystko mieszamy  przez około 2-3 minuty, uważając by granulat się nie spalił. Zestawiamy garnek wraz z zawartością z ognia i pozwalamy trochę ostygnąć. Następnie przekładamy "smalec" do jakiegoś naczynia żeby stężał.

Zalecam trzymanie "smaluszku" pod przykryciem poza lodówką. Wtedy lepiej się rozsmarowuje na chlebie. Taki "smalec" można też wykorzystać do okraszania pierogów. 

Podajemy na chlebie oprószając go delikatnie solą lub innymi przyprawami. 

 

 

środa, 04 lipca 2012

Jestem wielkim fanem majonezu. Do tego stopnia, że jestem w stanie jeść z nim owoce. Jednak odkąd znalazłam gdzieś w necie przepis na domowy majonez innego niż ten nie jem.

Przepis jest prosty, a majonez przygotowuje się w kilka chwil.

 

Składniki:

- 1 surowe jajko

- 2 ugotowane żółtka

- łyżeczka musztardy

- łyżeczka octu

- niepełna szklanka oleju

- czosnek (ja używam czosnku granulowanego)

- szczypta cukru 

- pieprz

- sól

- mielona papryka lub curry dla koloru

Dodatkowo potrzeby jest blender i kubeczek z plastiku o średnicy dna równej średnicy końcówki blendera (ja używam jakiegoś starego kubeczka po marmoladzie, ale na pewno sprawdzi się kubeczek po dużym jogurcie).

Przygotowanie:

Do kubeczka wbijam surowe jajko, dorzucam ugotowane żółtka, musztardę, ocet, przyprawy, całość zalewam niepełną szklanką oleju.

 

Powoli wkładam do kubeczka blender, tak by jego końcówka dotknęła dna. Włączam go i chwilę miksuję. Nie przerywając miksowania delikatnie podnoszę blender ku górze, do poziomu oleju, po czym powoli zanurzam. Operację tę powtarzam ok. 4 minut, aż majonez zgęstnieje.

 

Smakuję go. Czasem może się okazać, że czegoś mu brakuje, więc dodaję czego mu brak i miksuję ponownie.

Gdy wszystko jest idealne przekładam do słoiczka.

Można go przechowywać w lodówce ok.  tygodnia.

 

Tagi: majonez
19:42, marrrgott , Dodatki
Link
Tagi
Image and video hosting by TinyPic Durszlak.pl Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi Odszukaj.com - przepisy kulinarne
zBLOGowani.pl
Instagram