Przepisy wegańskie i wegetariańskie oraz opinie o restauracjach, kawiarniach i innych miejscach.
niedziela, 23 lutego 2014

Czasem tak mam, że bierze mnie na zabawę z mąką i drożdżami. Znalazłam na stronie kuchnia.it przepis na focaccię, który mi się spodobał. Zmodyfikowałam go nieznacznie, skróciłam czas rośnięcia ciasta, a to dlatego, że jestem bardzo niecierpliwa. Placek wyszedł pyszny i chrupiący, doskonale smakował polany oliwą.

Składniki:

- 320g mąki pszennej

- 200 ml ciepłej wody

- opakowanie suszonych drożdży (8g)

- łyżeczka soli

- łyżeczka cukru

- oliwa

- 7 pomidorków cherry (można więcej:-)

- mała cebulka dymka

- sól morska gruboziarnista (na wierzch)

- suszony tymianek

Do miski wsypujemy przesianą mąkę. Wsypujemy do niej sól, cukier oraz dwie łyżki oliwy. Drożdże instant rozpuszczamy w ciepłej wodzie, dodajemy do mąki. Wyrabiamy ciasto mikserem z hakami do ciasta drożdżowego przez kilka minut. Miskę z ciastem przykrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na 15 minut.

Na blaszkę (u mnie okrągła forma do tarty) wylewamy oliwę, około 4 łyżek. Przekładamy na nią ciasto z miski. Dokładnie obtaczamy w oliwie, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na pół godziny w ciepłe miejsce. 

Po upływie czasu rękoma rozprowadzamy ciasto, by pasowało do blaszki. Ja polałam je jeszcze oliwą, byłam szczodra. Pomidorki przecinamy na pół, układamy na cieście. Dymkę kroimy i także układamy na placku. Solimy delikatnie gruboziarnistą solą morską i oprószamy suszonym tymiankiem. Odstawiamy na kolejne pół godziny w ciepłe miejsce.  Piekarnik nastawiamy na 220 stopni Celsjusza (w oryginalnym przepisie 240 stopni, ja jednak niestety nie mogę takiej temperatury ustawić)

Wkładamy do rozgrzanego piekarnika. Oryginalny przepis zaleca, by piec około 15 minut, ja jednak piekłam ok. 30 minut, ze względu na niedoskonałość mojego piekarnika. I tak pod koniec pieczenia musiałam cały czas ciasta doglądać, by spód się nie spalił.

Podajemy na ciepło z oliwą lub innymi ulubionymi sosami. Na zimno też smakowało. Muszę przyznać - to był bardzo smaczny obiad:-) Wciągający;-)

Ilość porcji: dla dwóch osób

niedziela, 16 lutego 2014

Uwielbiam kotlety warzywne. Za smak i za to, że są banalnie proste do zrobienia. Można je mrozić i odgrzać kiedy nie będzie pomysłu na obiad. Dziś przedstawiam przepis na kotlety fasolowo-kukurydziane.

Składniki:

- puszka białej fasoli

- puszka kukurydzy

- 2 kromki namoczonego w wodzie chleba

- jajko

- 6 łyżek bułki tartej + bułka tarta do obtoczenia kotlecików

- olej do smażenia

- przyprawy (sól, pieprz, dużo czosnku granulowanego, suszona natka pietruszki, szczypta ostrej papryki)

Fasolę i kukurydzę dobrze odsączamy na sitku. Przekładamy na miski. Namoczony w wodzie chleb dokładnie odciskamy, dodajemy do warzyw. Dodajemy przyprawy, wszystko blendujemy raczej dokładnie, choć ja nie starałam się zbytnio, gdyż chciałam gdzieniegdzie znajdować całe ziarna kukurydzy w kotlecikach.

Gdy już będziemy mieli zblendowaną masę to smakujemy ją, by ewentualnie czymś jeszcze ją doprawić. Następnie wbijamy jajko, dokładnie mieszamy. Dodajemy bułkę tartą - stopniowo, po jednej łyżce - masa musi stać się plastyczna. U mnie było to 6 łyżek, ale może się okazać, że wystarczy tylko 5 lub potrzeba będzie dodać więcej bułki niż ja dodałam.

Na talerzyk wsypujemy bułkę tartą. Rękoma formujemy okrągłe nieduże kotleciki, obtaczamy w bułce. Na patelni rozgrzewamy olej i kładziemy kotleciki smażąc je na złoto z dwóch stron. Podajemy na ciepło z dodatkiem ziemniaków i surówki. Smaczne są też jako dodatek na chleb na zimno.

Ilość sztuk: 13 

Warzywa Strączkowe - edycja zimowa 2014

 

09:58, marrrgott , Kotlety
Link Komentarze (3) »
piątek, 07 lutego 2014

Tym razem byłam na spotkaniu śniadaniowym. Wybierając miejsce doszłam do wniosku, że Bydgoszcz ma nieciekawą pod tym względem ofertę. Zaledwie kilka kilka lokali je oferuje. A może jest ich więcej, tylko słabo szukałam? Nie wiem. W każdym razie L. stała klientka Manekina zauważyła, że tam także oferowane są śniadania. Nie trzeba było długo mnie namawiać na tę opcję, gdyż mam dobre doświadczenia związane z tym miejscem.

W sobotni poranek spotkałyśmy się na miejscu. Byłyśmy pierwszymi klientkami, więc nie było problemu z dostępnością stolika. Po zamówieniu kawy i herbaty okazało się, że dostępna jest skromniejsza niż na fan page'u Manekina śniadaniowa oferta - były to tosty z różnymi dodatkami (między innymi z twarożkiem i rzodkiewką) oraz jajecznica z boczkiem. Trudny miałam wybór, mimo tego, że możliwości były skromne, jednak zdecydowałam się na jajecznicę bez boczku. Rozmowa z L. pochłonęła mnie więc nie wiem dokładnie jak długo czekałyśmy na swoje śniadania, jednak nie mogło być to długo.

Śniadanko przyniosła miła pani kelnerka. Okazało się ono dość duże, przynajmniej w stosunku do swojej ceny, która wynosiła 6 zł (nie wiem jak wyglądają tosty, ale kosztują tyle samo). Na talerzu mamy naleśnik nadziany jajecznicą, obok leżała chrupiąca bułeczka, masełko ziołowe, kilka plastrów warzyw (trochę mało i były raczej ozdobnikiem). Naleśnik posypany był szczypiorkiem.

 

Wszystko smakowało jak należy, nie było za słone, za ostre. Jajecznice z dodatkiem szczypiorku to klasyka przecież. Naleśnik był delikatny, dość neutralny w smaku, ale stanowił miłe urozmaicenie dania. Masełko miało przyjemny, wyrazisty ziołowy smak. Podobał mi się również jego kształt - taki plasterek:-) Śniadanie to było bardzo sycące i smaczne. Poza tym cena - doskonała.

Spotkanie było bardzo miłe i wciągające, więc po jakimś czasie zamówiłyśmy sobie coś na słodko. L. poleciła mi pancakesy z białą czekoladą, sosem waniliowym i malinami. Mówiła też, że porcja nie jest zbyt duża. Miałam ochotę na maliny, więc skusiłam się na to. 

 

Gdy otrzymałam już swoje danie przeraziłam się wielkością. Była ona duża (kosztowała 10 zł). L. była również zaskoczona i powiedziała, że kiedyś te placuszki były mniejsze i troszkę inaczej podane. Wszystko wyglądało pięknie, słodkość sosu i białej czekolady dało się zneutralizować malinami. Nie ukrywam, że było to pyszne (zwłaszcza maliny), jednak bardzo słodkie. Nawet pomimo gorzkiej kawy nie dałam rady zjeść wszystkiego. Żałowałam, ale nie chciałam się zmuszać.

Niestety dość długo czekałyśmy na rachunek. Osoba krążąca obok naszego stolika jakby nas nie zauważała, pomimo sztućców złożonych tak, by zasugerować skończenie posiłku. Akurat siedziałam plecami do obsługiwanego "rewiru", ale L. skarżyła się na bardzo utrudniony kontakt wzrokowy. Dodam, że nie była to już pani, która obsługiwała nas na początku. Po drugie, rachunek został źle naliczony. Kawy w porze śniadaniowej są tańsze, a policzono wyższą cenę. Zastrzeżenie to zostało zgłoszone i po ok. 15 minutach po zgłoszeniu rachunek został skorygowany oraz zostały przekazane przeprosiny.

Dodatkowo, gdy pojawiło się więcej gości salę, w której siedziałyśmy zaczął wypełniać dym, który jak mi się zdaje, był wynikiem przygotowywania potraw. Nie był on jakoś strasznie uciążliwy, ale jednak wyczuwalny, w lokalu zrobiło się trochę szaro, no i nie pachniał on jedzeniem a dymem.

Mimo to fajnie jest zjeść śniadanie w Manekinie, zwłaszcza jak jest się jednym z niewielu gości, można wtedy spokojnie porozmawiać, bez gwaru innych gości dookoła. Polecam:-)

 

07:43, marrrgott , Restauracje
Link
niedziela, 02 lutego 2014

Dziś coś prostego. Do zrobienia w kilka chwil - dodatek na kanapki, czyli pasta z oliwek.

Składniki:

- ok. 100g czarnych oliwek bez zalewy

- (opcjonalnie) kilka zielonych oliwek (ja dodałam, gdyż nie chciałam żeby się zmarnowały)

- mały ząbek czosnku

- papryczka pepperoni

- 4 łyżki oliwy

- czarny świeżo mielony pieprz

Oliwki umieszczamy w miseczce. Ząbek czosnku obieramy, od papryczki odcinamy końcówkę, przecinamy ją wzdłuż i pozbywamy się pestek. Czosnek i paprykę dodajemy do oliwek. Przyprawiamy pieprzem. Dodajemy oliwę i blendujemy. Schładzamy i podajemy na kanapce. Przyjemnie smakuje na chrupkim chlebku.

Ilość: dla dwóch osób 

Tagi
Image and video hosting by TinyPic Durszlak.pl Vegespot.pl - Przepisy wegetariańskie
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi Odszukaj.com - przepisy kulinarne
zBLOGowani.pl
Instagram